Funkcjonariusze „Smiersz”
Bezpośrednimi wykonawcami decyzji władz Związku Sowieckiego o zamordowaniu osób ujętych w ramach Obławy Augustowskiej byli funkcjonariusze kontrwywiadu wojskowego. Od 1943 r. występował on pod nazwą Główny Zarząd Kontrwywiadu „Smiersz”. Akronim „Smiersz” powstał z wyrażenia smiert’ szpionam, czyli „śmierć szpiegom”, co jednoznacznie wskazywało na cel tej służby.

W lipcu 1945 r. na czele organu „Smiersz” stał Wiktor Abakumow (1908–1954), zasłużony funkcjonariusz służb specjalnych ZSRS. Jako prawa ręka Ławrientija Berii, a od 1943 r. samego Józefa Stalina, znajdował się blisko kręgów decyzyjnych i miał wpływ na życie i śmierć wielu osób.

Pomocą w przeprowadzeniu Obławy Augustowskiej służyło mu dwóch „dobrych i doświadczonych czekistów” – Iwan Gorgonow (1903–1994) oraz Paweł Zelenin (1902–1965). Pierwszy z wymienionych w latach 1943–1946 był szefem 1. Oddziału Głównego Zarządu Kontrwywiadu „Smiersz”, drugi w latach 1944–1945 (do sierpnia) był szefem Zarządu Kontrwywiadu „Smiersz” 3. Frontu Białoruskiego.

Jak wynika z sowieckich dokumentów, w pierwszych dniach obławy działaniami funkcjonariuszy „Smierszu” na miejscu kierował generał lejtnant Paweł Zelenin. Zadaniem tej grupy było przesłuchiwanie zatrzymanych w celu ustalenia ich ewentualnych związków z polskim podziemiem niepodległościowym oraz pozyskiwanie informacji o innych członkach.

20 lipca, po zakończeniu pierwszej fazy operacji, do grupy dołączył generał major Iwan Gorgonow. Celem jego działań było „przeprowadzenie likwidacji bandytów aresztowanych w Puszczy Augustowskiej”. Zadanie to wykonali oni zgodnie z oczekiwaniami, tj. w najgłębszej tajemnicy. Miejsce zbrodni do dziś nie zostało odnalezione.

Dowódcy oddziału „Smiersz” ostatecznie sami stali się ofiarami systemu, którego wcześniej byli filarami. Wiktora Abakumowa w 1954 r., po trzech latach aresztu, skazano na karę śmierci, m.in. za zdradę ojczyzny, i rozstrzelano. Pawła Zelenina po aresztowaniu w 1951 r. skazano w następnym roku na przymusowe leczenie w izolacji. Iwana Gorgonowa w 1954 r. zdegradowano ze stopnia generała majora i usunięto z zajmowanych stanowisk. Żył jeszcze, gdy polska prokuratura prowadziła śledztwo w sprawie Obławy Augustowskiej i zwróciła się w styczniu 1994 r. do rosyjskich śledczych o pomoc prawną. Niewykluczone, że strona rosyjska zwlekała z odpowiedzią niemal rok, do chwili śmierci Gorgonowa, by nie skłamać, pisząc, że „urzędnicy państwowi odpowiedzialni za przeprowadzenie operacji wojskowej dziś już nie żyją”.