Giby - Symboliczny pomnik tymczasowego obozu ofiar Obławy Augustowskiej
W lipcu 2020 r. krzyż, zdemontowany rok wcześniej na Gibiańskiej Golgocie, został ponownie podniesiony przy trasie Giby – Rygol, w miejscu skrzyżowania dróg leśnych. Ustawiono tam wówczas również głaz ze zdobną tarczą odlaną w brązie, informującą o pochodzeniu krzyża oraz uzasadniającą jego obecność w nowej lokalizacji.

Zgodnie z literą inskrypcji, z tego punktu w lipcu 1945 r. ofiary Obławy wywożone były w kierunku miejsca straceń, upatrywanego przez autorów tekstu w rejonie Kalet. Za transport ujętych Polaków odpowiedzialnością obarczono NKWD i „Smiersz”.

Nie jest to niestety informacja ścisła. Kilkakrotnie wspomniano już przy opisach innych upamiętnień o tym, że niewątpliwie zbrodnicza formacja jaką było NKWD, akurat w Obławie Augustowskiej nie odegrała żadnej roli. Stosunkowo nieliczni funkcjonariusze „Smierszu” odpowiedzialni byli z kolei za przesłuchania oraz samą tzw. likwidację, tj. mord na ofiarach (do tej zbrodniczej roli wyznaczono funkcjonariuszy szczególnie doświadczonych). Nie ma dziś wątpliwości, że chwytaniem i transportem zajmowali się przede wszystkim żołnierze Armii Czerwonej.

Trudno także wskazać źródła, które mówiłyby o istnieniu w tej akurat lokalizacji jakiegoś punktu zbornego czy filtracyjnego dla osób ujętych w Obławie. Podobnie, wskazanie na rejon Kalet, jako na obszar, gdzie należałoby szukać miejsca zagłady, co zaproponował dr Nikita Pietrow w 2014 r., wydaje się już dziś mniej prawdopodobne, chyba że rozumiemy je tak szeroko, że obejmuje również północno-wschodni brzeg jeziora Szlamy (miejsce po leśniczówce i gajówce Giedź). Jest natomiast bardzo prawdopodobne, że to właśnie drogą Giby – Rygol wożone były skazane na zagładę osoby ujęte w Obławie.

Za treść tablicy odpowiedzialni byli społecznicy ze Związku Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej 1945 Roku. Obecność znaku Instytut Pamięci Narodowej wskazuje na zaangażowanie również tej instytucji. Sprowadzało się ono niestety jedynie do wymiaru finansowego. Trzeba się tu uderzyć w piersi i przyznać, że przy realizacji projektu zabrakło niezbędnych konsultacji, szczególnie w kwestiach merytorycznych, które powinny być zawsze warunkiem sine qua non współpracy. Wobec powyższego, puszczańskie upamiętnienie przy drodze Giby – Rygol traktować należy jako czysto symboliczne. Takie formy też mają jednak swoją rację bytu.

W kolejnych latach, staraniami przede wszystkim ks. Stanisława Wysockiego i kierowanego przez niego Związku Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej 1945 Roku, owo upamiętnienie zostało istotnie rozbudowane, już bez jakiejkolwiek współpracy ze strony Instytutu, zastąpionego w roli kooperanta przez Lasy Państwowe. Powstała tam infrastruktura i obiekty memoratywne, wyjątkowo uroczyście odsłonięte 16 maja 2022 r., mogą robić wrażenie.

Na zbiegu leśnych dróg wygospodarowano niedużą polankę o trójkątnym rzucie, schludnie urządzono, ogrodzono i wyposażono w wiatę z tablicą informacyjną (jej treść również nie była niestety konsultowana) z wytyczonym parkingiem. Kluczowe są tu oczywiście upamiętnienia. Krzyż przeniesiony tu w 2020 r. przesunięto w głąb polanki. Tylko głaz z tarczą został na swoim dawnym miejscu. Przed krzyżem, na potężnym sześciennym granitowym bloku ustawiono naturalnej wielkości rzeźbę Chrystusa frasobliwego, któremu za atrybut, wiążący go silniej z kontekstem Obławy, przydano płaszcz wojskowy, założony na lewe ramię. Pełnoplastyczne dzieło odlano w brązie. Z tego samego materiału wykonany jest również zawieszony w pobliżu, na specjalnej stalowej konstrukcji, dzwon z inskrypcją w trzech wierszach: „Obława Augustowska – lipiec 1945 – głos wołający o prawdę”. Tłem dla upamiętnień jest stary bór sosnowy, tworzony przez drzewa nawet blisko dwustuletnie.

Opis miejsca

Miejsce pamięci znajduje się przy drodze Giby – Rygol. Przy niej znajdziemy również krzyż upamiętniający bój nad jeziorem Brożane (pozycja 9. na liście). Przypomnijmy tutaj, że jest to droga leśna udostępniona do ruchu publicznego o nawierzchni nieutwardzonej i piaszczystej, co okresowo istotnie ogranicza jej przejezdność, tak dla aut, jak i dla rowerów. Upamiętnienie wzniesiono bliżej Gib (ok. 5 km) niż Rygoli (ok. 12 km), nie sposób go przeoczyć. Posiada własną infrastrukturę typową dla leśnych obiektów rekreacyjnych, w tym parking.