. Południowa część wsi została przeczesana przez pododdziały 51. Dywizji Strzeleckiej ze 124. Korpusu Strzeleckiego, przemieszczające się w tym samym mniej więcej czasie z zachodu na wschód. W samej Mikaszówce zatrzymano 20–30 osób, które następnie przekazano organom „Smiersz” prowadzącym przesłuchania. Trzy ofiary nigdy nie powróciły do domu. Na terenie mikaszowskiej parafii ofiar było znacznie więcej – w sumie co najmniej 47.
W 2017 r. w niewielkim parku znajdującym się przed kościołem pw. św. Marii Magdaleny w Mikaszówce wykonano instalację artystyczną upamiętniającą ofiary Obławy Augustowskiej. Z ziemi wyłaniają się tu olbrzymie ludzkie dłonie i jedna twarz – odwzorowane w rudej kortenowej stali na tyle, na ile pozwalał materiał, narzędzia i warsztat lokalnego artysty. Jedna z dłoni trzyma rozerwany różaniec, inna nosi na palcu pierścionek – znak, że należy do kobiety. W podejrzeniu tym odbiorcę upewnia cytat ze słów brata ofiary, wycięty w ustawionej obok stalowej płycie: „Zieloną suknię miała. Zieloną ze spadochronu. Tyle pamiętam… Chciałbym jeszcze Zycie świeczkę móc zapalić. Chciałbym stanąć jeszcze nad jej grobem… 20 lat miała…”. Wyłaniająca się z ziemi twarz, poraniona i obandażowana, pozbawiona wyrazu, puste oczodoły zwraca ku niebu. Twarz z tyłu osłania dwie stalowe tablice z wyciętymi słowami modlitwy: „Panie, Ty patrzysz na dłonie wzniesione, na oczy dziurawe od łez, dusze wyrwane, twarze pocięte, usta krzyczące ostatnim tchem. Panie mój! Ja wiem, Ty wszystko rozumiesz. Wierzę, jak oni wierzyli, że wspólny łączy nas los. Panie, nie pozwól zapomnieć. Niech wiara i pamięć zwycięży śmierć”. Druga tablica nosi tę samą modlitwę przetłumaczoną na język angielski. Również przywołana wyżej tablica z przytoczonymi słowami brata Zyty ma swój anglojęzyczny odpowiednik.
Wokół leżą krzyże, wykonane z tego samego materiału co dłonie, twarz i tablice. Krzyże powinny stać nad grobami ofiar, ale zamiast tego spoczywają tu na ziemi, w nieładzie, jakby je ktoś porozrzucał, aby nie znaczyły celowo ukrytych mogił.
Cała instalacja wyraża wołanie ofiar o pamięć, ale i o odnalezienie – o przywrócenie im imion i krzyży na grobach.
Autorem rzeźb jest Wojciech Skrzyszewski, którego do wyboru formy wyrazu artystycznego zainspirowała twórczość światowej sławy polskiego rzeźbiarza Igora Mitoraja. Wielkim wsparciem dla artysty i swoistym spirytus movens przedsięwzięcia był proboszcz mikaszowski ks. Andrzej Borkowski.
Instalację uzupełniają dwie dwujęzyczne (polsko-angielskie) tablice informacyjne. Pierwsza zawiera listę 47 osób pochodzących z parafii, które straciły życie w Obławie oraz tę samą modlitwę, którą wycięto w kortenowej stali. Na drugiej przedstawiono krótki szkic historyczny Obławy oraz opis przedsięwzięć realizowanych m.in. na terenie Mikaszówki, których celem jest ochrona i kultywowanie pamięci o tej tragedii i jej ofiarach.
Cytat, którym twórca posłużył się przy tworzeniu pomnika dotyczy zaledwie dwudziestoletniej kobiety – Zyty Kucharzewskiej – która padła ofiarą Obławy Augustowskiej. Nie była ona mieszkanką Mikaszówki, ani żadnej ze wsi należących do parafii. Pochodziła z Gib. Artysta wykorzystał słowa jej brata Józefa Kucharzewskiego z pewnością z racji na niesiony przez nie ładunek emocjonalny. Kobiety stanowiły niewielki odsetek ofiar Obławy. Na kilkaset znanych ofiar przypada 27 zidentyfikowanych kobiet (z terenu parafii mikaszowskiej – jedna). Wśród nich były także ciężarne.
W tym miejscu warto również przypomnieć, że w Obławie życie straciło co najmniej 17 młodocianych chłopców, w tym czternastolatek z Mikaszówki.
Jak trafić?
Lokalizacja na mapach GoogleOpis miejsca
Mikaszówka jest niewielką, ale niezwykle malowniczą wsią położoną w sercu Puszczy Augustowskiej, nad Kanałem Augustowskim. Drewniany kościół parafialny pw. św. Marii Magdaleny położony jest w północnej części miejscowości podzielonej na połówki przez kanał. Jadąc tu z kierunku Augustowa, pokonać należy most na śluzie Mikaszówka. Kościół znajduje się ok. 130 m na północ od przeprawy, po prawej stronie. Tak świątynia, jak i instalacja są dobrze widoczne z drogi.